KA-MAJ

Witajcie poniedziałkowo 😊
Ostrzegam lojalnie- post będzie dłuuuugi...
Wreszcie do mnie zawitała chłodniejsza aura więc wstąpiły we mnie siły witalne i chęć tworzenia.
Chciałabym się z Wami podzielić moją prywatną opinią na temat ludzi...
Ci z Was, którzy znają mnie na codzień wiedzą że nie należę do odludków i lubię kontakt z ludźmi. W życiu "zawodowym"(pracowałam zawsze w większej grupie ludzi, na przędzalni, tkalni, dziewiarni,hafciarni) zawsze miałam dobry kontakt z ludźmi i zawsze bardzo ceniłam sobie ten luksus. Wielu ludzi poznałam również jeżdżąc z Małżem "w trasy". Na parkingach całej Europy spotyka się różnych ludzi, fakt- faktem, można trafić na chamów, zapijaczonych buraków i inne ewenementy. Jednak ja zawsze miałam szczęście do fajnych ludzi i do miło spędzonych tzw. pauz weekendowych 😀 Mam z tych lat całą masę świetnych wspomnień, wielu znajomych do dnia dzisiejszego i masę cudownych pamiątek w postaci zdjęć.
 Od kilku lat mam problemy ze zdrowiem, co prawda dla instytucji która jest w stanie ozdrowić każdego ja również jestem zdrowa jak byk 😀 Ale do meritum...
Za "pisanie" bloga zabrałam się całkiem niedawno bo w maju  A.D 2017.
Blog powstał z potrzeby robienia czegokolwiek i bycia w obiegu. Zawsze lubiłam nowości dlatego testowanie   produktów wciągnęło mnie totalnie...ale nie o tym dziś chciałam. To że stało się to moją pasją już dawno wiecie, natomiast jest sfera ukryta tej działalności- kontakt z firmami a dzięki temu z ludźmi. I tu muszę Wam powiedzieć bywa różnie, jedna Pani odpisze że nie ma czasu na pierdoły, inna że na Fb mogę sobie śledzić profil firmy a jeszcze inna że zwyczajnie nie posiadają gadżetów a produkty są testowane przez kogoś innego czy w inny sposób.W większości przypadków jednak spotykam cudownych ludzi, którzy bezinteresownie wysyłają mi swoje produkty.
Wiadomo że na początku działalności nikt nie ma stada obserwujących żeby nie wiem co robił, więc i reklama, bądź antyreklama nie dociera do ogromnego grona tylko do wąskiej grupki znajomych. Jednak nie ma nic lepszego jak poczta pantoflowa 😀
Większość tych producentów daje swój produkt czy gadżecik nie po to żebym się na nim dorobiła majątku tylko po to żeby zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka. Jest wiele firm które tak właśnie postępują i chciałabym takie właśnie firmy Wam przedstawiać.
Z firmą Ka-Maj nawiązałam kontakt mailowy jakiś czas temu. Zadzwoniła do mnie przemiła Pani i obiecała że jak tylko będzie wracała z Łodzi do firmy to podjedzie i przywiezie mi próbki do smakowania 😊 Szczerze mówiąc to już zapomniałam o obietnicy a tu nagle w sobotę otrzymuję telefon że Pani będzie u mnie w poniedziałek. I co? I była. Cudowna kobieta, która obdarzyła mnie nie tylko zaufaniem ale i ogromną paką produktów...I to jakich!!!





Może zatem troszkę na temat firmy. Zakład Produkcji Cukierniczej KA-MAJ ma swoją siedzibę w Płońsku.

W mieście o bogatych tradycjach cukierniczych. Ponad 10-letnie doświadczenie w branży cukierniczej, stała, doświadczona, o wysokich kwalifikacjach kadra pracowników sprawia, że nasze wyroby charakteryzują się wysoką jakością o niepowtarzalnym smaku.

Właściwy dobór tylko polskich, naturalnych surowców, bez użycia konserwantów powoduje, że słodycze nasze zyskują wciąż nowych odbiorców tak w kraju jak i za granica.

Mamy w swojej ofercie bogaty wybór asortymentów z każdej grupy wyrobów cukierniczych: ciastka kruche, herbatniki, pierniki, markizy, biszkopty, wyrób znany jako delicje, galaretki, ciastka z galaretką i nadzieniem owocowym.

Często wprowadzamy do produkcji nowe wyroby, własnej inwencji co powoduje, że nasza oferta jest niepowtarzalna u innych producentów.

Aby każdy klient mógł nabyć nasze wyroby, proponujemy bardzo zróżnicowane wzory opakowań, od kolorowych jednostkowych, poprzez małe kartoniki w barwnych torebkach aż do 3 kg.
Tyle o firmie od firmy a ja dodam od siebie  że ciasteczka wyglądają, pachną i smakują niesamowicie. Jedno opakowanie już poszło w ruch.
Delikatne biszkopciki z galaretką wiśniową, w polewie czekoladowej. Pyszności 💗



Z pełnym przekonaniem mogę napisać- możecie mi zazdrościć 😀 a tak zupełnie poważnie to nie spodziewałam się aż tylu dobroci. Paka jak widać ogromna. Nie wiem kiedy wszystkiego spróbuję ale z pomocą głównego testera słodyczy czyli mojego Małżowinka i przy niewielkiej pomocy Kubusia (synusia przyjaciół) myślę że jakoś damy radę.
Sami popatrzcie jakie przyjemności Nas czekają ...


Lajtowe - kruche ciasteczka z bakaliami i kawałkami czekolady.



Markiza - mix kruchych ciastek z kremem o smaku waniliowym oblane polewą kakaową.



Kamajki - mieszanka ciastek kruchych zdobionych polewą kakaową lub cukrową, z nadzieniem owocowym oraz galaretką.



Szarotka  - kruche ciasteczka z nadzieniem owocowym i polewą kakaową.



Kokoski  - Kruche ciasteczka z kokosem, zdobione polewą kakaową.



Zupełna nowość  - ciasteczka owsiane z żurawiną.



Biszkoptowe  - przepyszne biszkopty z galaretką w polewie kakaowej.


Mam nadzieję że pobudziłam Wasze wilcze apetyty i już biegniecie do sklepu zrobić zaopatrzenie😍
Bardzo dziękuję zarówno firmie jak i cudownej Pani za tak wspaniałą niespodziankę. Życzę wielu sukcesów i dalszego super rozwoju firmy oraz wielu tysięcy zadowolonych klientów.

2 komentarze:

  1. O jaaa ale szaleństwo 😍😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile słodyczy! :) Widzę, że oprócz czegoś dobrego dostałaś też długopisy z logo firmy i książeczkę z ich produktami lub rodzaj kalendarza. Fajnie jest dostawać takie prezenty!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jest to znak, że ktoś mnie czyta :D

AVON - SUKCES FIRMY GWARANTUJE ŚWIETNA KONSULTANTKA

Dzień dobry 😊  Jak wszystkim wiadomo, jest na polskim rynku kilka firm kosmetycznych, działających w systemie sprzedaży bezpośredniej. Ta...

Copyright © 2014 Testowanie z Marieną , Blogger